Kilka zdjęć z wyjścia na Orlą Perć. Jak widać było okno pogodowe. Zachęcam do oglądania
Jedna odpowiedź do “Orlą Percią przez Kozi Wierch”
gratuluję. ja z Żoną robiliśmy Orlą w 2016, to była moc nie do powtórzenia i wyjątkowa – krótko opowiem – spaliśmy w Schronisku Roztoka, ludzi garstka, pije piwko wieczór a obok chop pali cygareta. okazało się że to ksiądz kapelan który odprawił mszę w której uczestniczyliśmy. nazajutrz o 2 w nocy start i pętla aż do Roztoki z powrotem. wróciliśmy o 21 i po dziś dziwię się jak to się udało zrobić.
gratuluję. ja z Żoną robiliśmy Orlą w 2016, to była moc nie do powtórzenia i wyjątkowa – krótko opowiem – spaliśmy w Schronisku Roztoka, ludzi garstka, pije piwko wieczór a obok chop pali cygareta. okazało się że to ksiądz kapelan który odprawił mszę w której uczestniczyliśmy. nazajutrz o 2 w nocy start i pętla aż do Roztoki z powrotem. wróciliśmy o 21 i po dziś dziwię się jak to się udało zrobić.